Dotarłeś na zachodni kraniec Wenecji: dalej już nie można, tu kończy się miasto i zaczyna woda. Ta dzielnica oficjalnie nazywa się Sacca di San Girolamo — to obszar wydarty słonym bagnom na początku XX wieku — ale każdy Wenecjanin zna ją jako Baia del Re. Króla ani zatoki tu jednak nie znajdziesz. Za tą nazwą kryje się jeden z najlepszych żartów, jakie wymyślili mieszkańcy miasta.